Kiedy trafił do handlarza, był już stary i schorowany. A znacie to powiedzenie, że starych drzew się nie przesadza? Wyobraźcie sobie, że Książę spędził w jednej stajni, u jednego właściciela dwadzieście kilka lat. Dopiero wtedy został wyrzucony niczym śmieć…

Widząc konia, który nie reaguje na obecność człowieka, a tylko zanosi się coraz cięższym kaszlem, zdecydowaliśmy się na wykup. Handlarz wtedy powiedział – ale sami sobie go wieźcie, bo to wariat, jak go zabierałem, prawie rozwalił sobie łeb przy ładowaniu!

Początki nie były łatwe. Prinz (bo takie ma imię w paszporcie) nie chciał wychodzić z boksu. Musieliśmy go przekupywać, żeby przestąpił próg. Czym było to spowodowane? Nie mam pojęcia. Wolę jednak nie myśleć, że chodzi o strach, że znowu będzie musiał gdzieś jechać…

Wiele razy byliśmy pewni, że Książę odchodzi. Ogromne wahania wagi były bardzo niepokojące. Szczęście w nieszczęściu – Książę to koń bardzo silny! Po każdym załamaniu przychodzą lepsze dni.

Aktualnie mieszka w Szpitaliku Naszej Szkapy razem z Celestyną i Śnieżynką jako jeden z koni szczególnej troski. 09.02.2026 skończył 26 lat!
To zbiórka na lizawki, witaminy i probiotyki dla Księcia (eghem, no… obiecał, że podzieli się z dziewczynami! 😉 ), żeby zdrowie naszego emeryta nie opuszczało! Tym bardziej, że coraz bliżej przedwiośnie – najtrudniejszy czas dla „chorowitków”.
![]()
![]()
Fundacja Nasza Szkapa![]()
![]()
![]()
numer konta: 52 1020 2472 0000 6602 0184 8472
paypal: agnieszka.zera@gmail.com
BLIK: 669-114-429
Przekaż 1,5% podatku!![]()
KRS: 0000270261
Cel szczegółowy: NASZA SZKAPA 17037