Promyk

Promyk – ocalony w 2024 – „fiźnięty na głowę”.

 

💜 Promyk szuka Wirtualnego Opiekuna 💜
Dowiedz się, jak nim zostać ↓

 

Promyka poznałam właściwie przez przypadek.

Pojechałam kupić Orsona, a on był wtedy jednym z koni stojących u handlarza. Nie był na sprzedaż, więc obejrzałam go, zapamiętałam i wróciłam do domu z Orsonem.

Miesiąc później zadzwonił telefon. Handlarzowi w samym środku żniw zepsuł się kombajn i pilnie potrzebował pieniędzy. Promyk nagle jednak był na sprzedaż.

Poprzedni właściciel pozbył się go, bo — jak usłyszałam — był „fiźnięty na głowę”.

I rzeczywiście, Promyk nie należał do koni, które po pięciu minutach przychodzą sprawdzić zawartość kieszeni. Był bardzo płochliwy, wycofany i mocno emocjonalny. Jeśli tylko miał możliwość wyboru, wybierał dystans — zarówno od człowieka, jak i od innych koni.

Od jednego konia zrobił jednak wyjątek.

Orsona pokochał miłością czystą.

Przy nim czuje się bezpieczniej, za nim chodzi, jego obecności szuka. I chyba właśnie dlatego ten osobliwy duet działa tak dobrze. Orson potrafi próbować rozstawiać cały świat po kątach, a Promyk jest na tyle spokojny i ustępliwy, że zamiast dokładać mu emocji, potrafi go wyciszyć.

Sam Promyk nadal pozostaje koniem bardzo „elektrycznym”. Szybko reaguje, łatwo się płoszy, dużo przeżywa i nie ma potrzeby zaprzyjaźniania się z każdym, kto pojawi się na jego drodze. Zaufania nie rozdaje za darmo.

Ale kiedy już kogoś wybierze, robi to całym sobą.

Jeśli po tej historii masz ochotę zostać trochę bliżej Promyka
— on nadal szuka swojego Wirtualnego Opiekuna.

Poznaj Wirtualną Adopcję Promyka ↓

A co u Promyka dzisiaj?

Z zewnątrz jego postępy mogą wyglądać niepozornie. Promyk nadal nie jest koniem, który pierwszy biegnie do człowieka i domaga się uwagi. Ale dzisiaj mogę założyć mu kantar i przeprowadzić go tam, gdzie trzeba — choćby do weterynarza czy kowala. Przy koniu, który kiedyś najchętniej wybrałby po prostu ucieczkę, to naprawdę dużo.

Promyk nadal potrzebuje przestrzeni i bardzo wyraźnie mówi, gdzie przebiega jego granica. Jeśli człowiek stoi w bezpiecznej odległości, potrafi wyciągnąć szyję na całą długość tylko po to, żeby szturchnąć nosem podejrzanego osobnika i sprawdzić, z kim właściwie ma do czynienia.

Nie narzuca się. Nie szuka kontaktu za wszelką cenę. A kiedy czuje presję, po prostu odchodzi.

I chyba właśnie na tym polega największa zmiana: dziś nie muszę go przekonywać, że człowiek zawsze oznacza zagrożenie. Mogę dać mu wybór — a Promyk coraz częściej wybiera, żeby zostać.

PROMYK

💜 Wirtualna adopcja Promyka

Promyk zostaje pod opieką Fundacji. Wirtualna adopcja nie oznacza adopcji do domu — to stałe wsparcie wybranego podopiecznego.

Pełna Wirtualna Adopcja konia to 500 zł miesięcznie. Nie musisz jednak pokrywać całej kwoty — możesz dołączyć do opieki nad Promykiem już od 50 zł miesięcznie.

Wirtualnym Opiekunom wysyłamy zdjęcia i filmy ich podopiecznego. Możesz wybrać najwygodniejszy kontakt: telefon, e-mail albo Messenger.

Promyk nadal szuka swojego Wirtualnego Opiekuna.

Chcę zostać Wirtualnym Opiekunem Promyka 💜

W wiadomości wpisz: Wirtualna adopcja Promyka — odezwiemy się i ustalimy szczegóły.


Wesprzyj nas:

numer konta: 52 1020 2472 0000 6602 0184 8472
paypal: agnieszka.zera@gmail.com
BLIK: 669-114-429