Złoty

Złoty – ocalony w 2025 – koń „bez” nóg.

 

💜 Złoty szuka Wirtualnego Opiekuna 💜
Dowiedz się, jak nim zostać ↓

 

Złoty jest czeskim koniem gorącokrwistym. Urodził się 28 września 2014 roku. Do Polski przyjechał wiele lat temu.

Miał trafić do ubojni. Nie trafił. Transport, którym jechał, miał wypadek. Policja zabezpieczyła konia i umieściła go u handlarza, którego znałam. Człowieka, który handlował końmi różnymi — tymi przeznaczonymi na mięso i tymi droższymi, które miały przed sobą jeszcze inne życie. Któregoś dnia zadzwonił.

– Agnieszka, mam konia dla Ciebie.

Pojechałam. Zobaczyłam podrostka na wiotkich nogach. Dosłownie.

Złoty był młody, piękny i na pierwszy rzut oka zupełnie nie pasował do historii konia jadącego do ubojni. Dopiero kiedy się poruszał, było widać problem. Jego przednie nogi wyginały się w różne strony, jakby brakowało im stabilności, na której koń powinien móc bez zastanowienia oprzeć całe ciało.

Na boku nadal miał wymalowaną zieloną 7. To nie była przypadkowa cyfra. To był jego numer w transporcie do ubojni.

Nie wiedzieliśmy jeszcze, co dokładnie wydarzyło się z jego nogami. Dopiero późniejsza diagnostyka pozwoliła nam częściowo odtworzyć jego wcześniejszą historię. Wszystko wskazywało na to, że Złoty urodził się z przykurczami ścięgien przednich kończyn i jako młody koń przeszedł zabieg ich przecięcia.

Problem jednak nie zniknął. Został młody koń, który miał przed sobą całe życie — tylko nogi nie bardzo chciały z nim współpracować. Zaczęliśmy jeździć po lekarzach. Jeden weterynarz. Drugi. Trzeci. Pytałam, czy możemy spróbować ustabilizować kończyny. Dać mu czas. Zobaczyć, czy organizm znajdzie sposób, żeby sobie z tym poradzić. Trzech weterynarzy zalecało eutanazję. Argument był za każdym razem bardzo podobny. Złoty jest jeszcze młody. Urośnie. Przybierze kolejne kilkaset kilogramów. Jego nogi nie wytrzymają ciężaru dorosłego konia.

Jeśli po tej historii masz ochotę zostać trochę bliżej Złotego
— ona nadal szuka swojego Wirtualnego Opiekuna.

Poznaj Wirtualną Adopcję Złotego ↓

Rokowania były naprawdę złe. Złoty najwyraźniej ich nie czytał. Bo urósł. Przybrał wszystkie te kilogramy, przed którymi ostrzegali lekarze. A jego organizm zrobił coś, czego wtedy nie potrafiliśmy przewidzieć. Stawy w przednich nogach z czasem skostniały. Dzisiaj są sztywne. Złoty nigdy nie będzie poruszał się jak koń o prawidłowo zbudowanych kończynach i jego nogi zawsze będą wyglądały inaczej. Ale właśnie ta sztywność dała mu stabilność, której wcześniej tak bardzo brakowało.

Złoty został na nogach. A później zrobił coś jeszcze bardziej bezczelnego. Zaczął na nich biegać i brykać. 10 lat temu do dużego stada wprowadziła go Gabi. I chyba uznała, że skoro już wzięła odpowiedzialność za tego dziwnego złotego delikwenta, to wypada konsekwentnie ciągnąć ją dalej. Do dziś są razem. Trzymają się blisko jak stare dobre małżeństwo. Bez wielkich deklaracji i bez potrzeby udowadniania czegokolwiek światu. Po prostu od lat wybierają miejsce obok siebie.

A Złoty dzisiaj?

Biega. Bryka. Pasie się. Zaczepia życie dokładnie tak, jakby nigdy nikt nie powiedział, że nie powinien doczekać dorosłości.

Zielona 7 miała dowieźć pewnego źrebaka do ubojni. Zamiast tego przywiozła go do nas. 28 września Złoty skończy 12 lat.


ZŁOTY

💜 Wirtualna adopcja Złotego

Złoty zostaje pod opieką Fundacji. Wirtualna adopcja nie oznacza adopcji do domu — to stałe wsparcie wybranego podopiecznego.

Pełna Wirtualna Adopcja kucyka to 500 zł miesięcznie. Nie musisz jednak pokrywać całej kwoty — możesz dołączyć do opieki nad Złotym już od 50 zł miesięcznie.

Wirtualnym Opiekunom wysyłamy zdjęcia i filmy ich podopiecznego. Możesz wybrać najwygodniejszy kontakt: telefon, e-mail albo Messenger.

Złoty nadal szuka swojego Wirtualnego Opiekuna.

Chcę zostać Wirtualnym Opiekunem Złotego 💜

W wiadomości wpisz: Wirtualna adopcja Złotego — odezwiemy się i ustalimy szczegóły.


Wesprzyj nas:

numer konta: 52 1020 2472 0000 6602 0184 8472
paypal: agnieszka.zera@gmail.com
BLIK: 669-114-429