Wicia zasnął…

Ten dzień zmienił na zawsze wszystko.

Kiedy gaśnie istnienie, nic nie będzie już takie samo…

Starych drzew się nie przesadza. Często widuję, jak więdną seniorzy, którzy trafiają pod naszą opiekę. Oczywiście to nie reguła. Zdarza się wręcz odwrotny scenariusz… Jednak jeśli koń był w jednym miejscu całe życie i miał tam swoje rutyny… Ciężko takiego konia przekonać, że tutaj też warto żyć.

Wicia postanowił dziś, że spróbuje nowych możliwości.

Zdążyliśmy wystrugać kopyta. Dać mu słońce i wiatr. Podrapać po chrapach, kiedy domagał się uwagi. Zdążyliśmy przed śmiercią w rzeźni. Wicia spokojnie zasnął.